poniedziałek, 17 listopada 2008


Kimże jest ta tajemnicza kobieta bez twarzy z dupą na wierzchu i dzieciakiem w garści.Czy jest to matka owego dziecka ,a może siostra?Wzrok dziecka zdaje się sugerować ,że wie co tu jest grane? Dziecko ma twarz ,Pani ma na wierzchu,filuternie odsłoniętą przez niedobry powiew wiatru dużą pupę w bawełnianych majtach.Dziewczynka zdaje sie wiedzieć o tym incydencie i pozwala z uśmiechem na zdjęcie,bo Pani juz jej powiedziała ,ze to sie opłaca i ,że to jest naturalne i,że ona tez tak będzie bo nie po to jest kobietą,żeby dupe chować-trzeba ja pokazać i trzeba sie przy tym podobać,bo facetów dupa kręci. a faceci maja pieniądze i moga Ci kupić nie tylko Cisowianke ,ale jeszcze inne badziewie przez co bedziesz jeszcze ładniejsza,ładniejsza,ładniejsza.Popłynęłam...Mierzi mnie strasznie ta reklama.Jest bez sensu,bez sensu,bez sensu i w sposób prymitywny wykorzystuje ciało kobiety,przerabiając je w kawał mięcha ,jak zresztą większość reklam to czyni.I jeszcze to dziecko-o co chodzi?Może jestem frustratką ,może sie czepiam,ale po prostu nie moge przejść obojętnie obok tego jednego z wielu tworów myśli ludzi reklamy...To w końcu element przestrzeni ,w której żyje...