wtorek, 22 kwietnia 2008

i tak dalej...

Obiecałam sobie,że trochę zmienię zawartość treściową bloga,ale w rezultacie nie mogę sie powstrzymać i napiszę o pewnym artykule wyczytanym w necie na stronie spoglądających raczej w prawo.Czego nowego sie dowiedziałam?-niczego.Artykuł rozpoczął sie dosyć gładko,poprzedzony krótkim wprowadzeniem dotyczącym niezbędności ciała w ludzkim funkcjonowaniu itp.Póżniej był fragment ,o tym ,że każdy może przejawiać się cieleśnie i korzystać z tego ,ale tylko jednostki obdarzone kobiecością i męskością,jednostki seksualnie nakierowane na siebie czyli ogólnie rzecz biorąc normalne-chociaż nie jest to wyrażone w artykule wprost ,to tylko takie jednostki są naprawdę i tylko one mogą wzajemnie,w sobie realizować się.Czym jest realizacja kobiety w mężczyznie i odwrotnie łatwo zgadnąć -jest reprodukcją.On jest ojcem ona matka,żyja tak jak kazał Bóg i natura. Każde inny przejaw cielesności i seksualności jest obarczony niespełnieniem-tu mam ochotę zacytować:"Nic nie stoi na przeszkodzie, aby spełniły(jednostki ludzkie) wzajemną potrzebę miłości, bliskości, bezpieczeństwa, czułości wraz z zaspokojeniem swego popędu seksualnego w sposób, jaki je satysfakcjonuje. Wszystko to jest możliwe, ale z jednym wyjątkiem – męskość (w przypadku homoseksualnego mężczyzny) i kobiecość (w przypadku homoseksualnej kobiety) pozostaną tu wiecznie niespełnione. Niespełnione nie dlatego, – powtórzę to raz jeszcze – że nie zostały spełnione ich potrzeby, jakiekolwiek by one nie były, lecz dlatego, że nie została spełniona konstytuująca istotę kobiecości i męskości celowość."I tak to jest.Moje zainteresowanie w tej frazie przyciągnęły charakterystyczne,pseudo-neutralne zwroty w stylu-jakiekolwiek nie były by te skłonności.Podobały mi sie także nowotwory pojęciowe jak na przykład te określające feminizm.Autor artykułu oświadcza:"Należy jednak rozróżnić dwa zasadnicze nurty feminizmu: feminizm wyrafi- nowany oraz feminizm naiwny".Przysięgam-bez pomocy tego Pana nigdy nie doszłabym do tego.Przyznaje ,że można być naiwnym w poglądach ,zwłaszcza w początkowej fazie ich przyswajania,ale czy kolejny stopień to wyrafi-nowanie(no właśnie -ciekawa składnia) i czy można na tej podstawie wydzielić jakiekolwiek nurty?W każdym bądz razie dzieląc czy nie dzieląc każdy feminizm jest zły i przeczy prawu naturalnemu.Cały tekst jest zresztą z cyklu -przekonywać przekonanego więc nic mi po jego zawartości,ale ten dyskretny przekaz,ten jad sączący się z tak światłej wypowiedzi...nie można przejść obojętnie.Panowie i Panie-czy już wiecie po co jesteście na tej planecie?Sens życia jest przecież oczywisty...

piątek, 18 kwietnia 2008

koszmar młodej panienki

Dawno nie zagladałam ,bo sie zniechęciłam odrobine do rzeczy swiata tego no i wystąpiła w przyrodzie bardzo niskociśnieniowa pora roku jaka jest przedwiośnie ,więc siły mi troche odeszły.Jednocześnie czuję się nieco zobowiązana aby powrócić,ponieważ Kamil Kochański ma mnie w swoich linkach i ostatnio dowiedziałam się ,że ktoś mnie czytał,mimo mojego przekonania o tym ,że nikt nigdy tego nie zrobi,ale jak mówi mądrość gminu-każdy sądzi po sobie.Po drodze minął czas polemiki nad reklamą gładzi gipsowej z durnym hasłem-gładz ,gładz a przez polskie telewizory przemknęła(przemyka) reklama "typowo męskiej "telefonii komórkowej,częściowo ocenzurowana co oczywiście spece od reklamy potrafili przekuć na korzyść marketingową i odesłać gotową do pogłębiania doznań estetycznych gawiedz na stronę internetową.Osobiście miałam zaszczyt obejrzeć reklamę na początku jej nadawania i to w całości i oczywiście jest to tandeta taka ,że w sumie aż żal klawiatury.Ale nie omieszkam zastanowić sie nad tego typu przekazem,który cedzony jest wprost,bez ogródek i który wielu zwolenników powrotu do "normalności" na pewno raduje i śmieszy. Warto zwrócić uwage na fakt jak upuszczono sobie powietrza w tym obrazku.Nareszcie ktoś to powiedział-BABY-NADAJECIE SIę TYLKO DO GARóW,NAWET SEKSOWNY ZADEK NIE ZAPEWNI WAM NASZEJ PRZYCHYLNOSCI,GDY WYPIęTE BEDZIECIE PRóBOWAć NAPRAWIAć NASZ SAMOCHóD.Możecie go co prawda umyć w seksownym bikini ,no ale to juz na innym kanale telewizyjnym.Myślę ,że reklama miała wzbudzić kontrowersje,jednak poprzez tak dosłowny cytat straciła swoją nośność.Jako znacznie bardziej niebezpiecznie jawią mi się tutaj reklamy margaryny lub proszków do prania,gdzie już bezdyskusyjnie i bezrefleksyjnie przyjmuje sie schemat.Nie należy jednocześnie zaprzestać polewania uryną tego typu gniotów,jak wyżej opisana reklama, ponieważ obok eksploatowania schematów aż do granic groteski, nieznośnie przedmiotowo traktują ciała-kobiety jako ponętnej,głupiej cycatki-manipulantki i mężczyzny,który myśli,że do niego świat należy ,bo potrafi naprawić swój samochód a jego stara nie